Dzisiejszy wpis zamyka temat Atomixa, chociaż w archiwum zostało jeszcze kilka drobiazgów. Zestaw fragmentów i pasków, który wybrałem musi Wam wystarczyć na dłuższy i bliżej nieokreślony czas. Niestety, wpadłem w jakąś cholerną dziurę apatii i muszę się z niej wygrzebać. Zamierzam poważnie zastanowić się nad tym, co rysować, jak rysować i po co rysować. Liczę, że w jakiś sposób uda mi się wykrzesać choćby malutką iskrę, która sprawi, że znowu zachce mi się cokolwiek robić. Do tego czasu na tym blogasku będzie panowała cisza, o czym chciałem uczciwie wszystkich poinformować a zawiedzionych moim egoizmem Obserwatorów szczerze przeprosić... Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie? 





















liczę, że ten stan nie bedzie sie utrzymywał zbyt długo. Wioerze też, że na BFK na którym się zjawisz na 100% będziesz już mocno pozytywnie nastawiony do wszelkiego czegoś co tam się pozytywnie nastawiać trzeba ;) etc etc etc
OdpowiedzUsuń na zawszeTrzymam kciuki za rychły powrót!
OdpowiedzUsuń na zawszePlansza z grzybobrania rozwala na łopatki!!! Przywodzi na myśl "kablowniczy" ;) okres Twojej twórczości vide "Przypadek Rajmunda K." (to chyba tak się nazywało).
OdpowiedzUsuń na zawszeLodzio miodzio ;-)
Oby niemoc twórcza szybki Ci przeszła.
Uhu!Andrzeju,witaj w wielkiej i prawie,że bezdennej dziurze apatii. Cieszę się,że wpadłeś,bo siedzę tutaj sam już od dłuższego czasu.Tymczasem rozgość się, a ja skoczę po jakieś kieliszki i co ino-muzyczka też będzie.Nie bój,ze mną tu nie zginiesz..!!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki wszystkim za wsparcie.
OdpowiedzUsuń na zawszeYstad - Póki, co funta kłaków bym nie dał za moje szybkie wychodzenie z dołka. BFK zapisałem na tym dysku, którego nie chciałbym formatować:)
Pharas - Napisz na blogu coś inspirującego, może pomoże.
hds - Powrót do "kablowania" bardzo mnie kusi, mam nawet jakieś rozgrzebane obrazki, ale czy do nich wrócę?
Simson - Dzięki za gorące powitanie w Klubie Anonimowych Apatyków, w kupie cieplej:)
Cały album ma być! Co ma nie być, jak może być!
OdpowiedzUsuń na zawszeBędziemy wiernie trwać ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeBTW To z niemocą to pewno taka zagrywka pod publiczkę. Niby ten tego, małe wakacje, a potem BAM i nowy album w księgarniach ;) Ale ok, jakby co, nic nie wiem.
http://www.youtube.com/watch?v=2WLJVo0BhRg - chytaj coś na wenę.
Trzymaj się Andrzej i nie poddawaj. Ja, odkąd przyszło na świat moje dziecię, mam częste i niespodziewane zmiany nastrojów - od euforii po najgłębsze doły. Taka się ze mnie baba trochę zrobiła. Też dziwna opcja.
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://www.youtube.com/watch?v=jHPOzQzk9Qo
Simson ma kieliszki, ja wezmę flakon, Andrzej przynieś ogóry i będzie dobrze. BTW będę w Bydzi na tej imprezie:
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://images.socialplan.com/063785b2dd014d3c_b91f8437a8576247_p.jpg
Zajrzyj na kielona to się razem podołujemy ;>
Album... Zaprawdę, wielka w Was jest wiara i nadzieja, jednak mój sceptycyzm pozostaje niewzruszony. Latami pracowałem nad jego fundamentem. Dzięki za dopalacze!
OdpowiedzUsuń na zawszeHaku przypomniał mi czasy, kiedy marzenia kłębiły się w głowie. Kawałek, który zaproponował Jaszczu sprawił, że gęba mi się na chwilę uśmiechnęła - mocny strzał.
binareus - Niezłe towarzystwo zbiera się w tym dołku;) Rockowy zastrzyk by nie zaszkodził, jest jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji.
No nie, stanowczo protestuję!!! Jak ja prawie wygramoliłem się z dołka,to Ty do niego wpadasz i chcesz przezimować? I jeszcze paru kolegów uważa, że to kolejny świetny pretekst, żeby "umoczyć ryja"! Wołam NIE!!! Andrzeju i psie Bosmanie, nie idźcie tą drogą!
OdpowiedzUsuń na zawszeKiedy rum zaszumi w głowie,
OdpowiedzUsuń na zawszeCały świat nabiera treści,
Wtedy człowiek chętnie słucha
Morskich opowieści.
Fakt,Bosmana szkoda...
OdpowiedzUsuń na zawszeMy Artyści to tak mamy. Raz na wozie, raz pod wozem. Ja nauczyłam się z tym radzić. Po prostu kupuje sobie kolejną szminkę. Polecam (przecież nikt nie musi o tym wiedzieć)! Najlepsze są firmy Pupa. Jak wydasz parę stów na kosmetyk, to od razu chce Ci się żyć. Leć do sklepu, zrób sobie przyjemność i przestań użalać się nad sobą!
OdpowiedzUsuń na zawszeSzminka firmy PUPA... BARDZO dziękuję! Ciekawe, czy senator Piesiewicz także takiej używał? Jeszcze trochę poużalam się nad sobą, będzie taniej:)
OdpowiedzUsuń na zawszedawno u Ciebie nie byłem a tu widzę taaakie zmiany :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOj nieładnie! A ja do kolegi zaglądam i zaobserwowałem, że kolega złapał nowy wiatr w żagle, którego ja niecierpliwie wypatruję. Wspomnę też, że design Twojego blogaska bardzo mi się spodobał.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo ja tu już tęsknię!
OdpowiedzUsuń na zawszeAndrzeju, problemy z tym co rysować, jak rysować, i przede wszystkim - po co rysować to ja mam właściwie cały czas, z małymi przerwami. Choroba zawodowa. Nic nowego, w końcu przejdzie, bo jak wiadomo - na kaca najlepsza praca.
OdpowiedzUsuń na zawszeŻyczę szybkiego pozbierania się.
Prawda, może to być jakiś zawodowy syndrom, bo to nie tylko moja przypadłość. Rysowanie trochę mnie pobudza, ale czekam na coś takiego, co mnie zdrowo kopnie w kuper. Może na BFK wciągnę trochę jodu i będzie lepiej...
OdpowiedzUsuń na zawszeAż przykro się czyta jak zajebiści TWÓRCY których podziwiałem za odwage choćby w Produkcie,który jest dla mnie Woodstockiem polskiego komiksu piszą że mają doła... Ja chce sycić swe oczęta owocami waszej pracy a nie czytać że macie doła...Ech.
OdpowiedzUsuń na zawszeAle prawa do apatii wam nie odmówię.To chyba choroba narodowa.
„Woodstock polskiego komiksu” - ładne, dzięki...
OdpowiedzUsuń na zawszeBlog, to nie tylko portfolio, ale także jakiś rodzaj rozmowy z jego odbiorcami. Obrazki, komiksy i fotki mają swoją historię, nie biorą się znikąd i czasami warto / należy dodać do nich kilka słów. By być uczciwym wobec obserwatorów musiałem też wyjaśnić, dlaczego nowych obrazków (chwilowo) nie ma. Pozdrowionka:)